Moja historia

Sylwester

Nie takiego Sylwestra w tym roku zaplanowałam… Ale cóż.. Czuję się już trochę lepiej.. i tak też wyglądam. Wiem, że mam dla kogo żyć.. Musi być dobrze.. blada Królewna Sylwester spędzony z rodziną.. oni bawiąc się – ja leżąc w łóżku.. i pisząc z przyjacielem na gg. Mój kochany :* dziękuję za wsparcie..

23.12.2013

najpiękniejsza motywacja  moje nowe stabilizatorowe wdzianko mms od najukochańszej Uli i jej rodzinki :* Dziś w końcu obróciłam się na bok ! Jaka radość !!! Popłakałam się ze wzruszenia.. Później przymiarka stabilizatora.. Pierwszy „siad” …. i wreszcie kilka kroków ! To było coś najwspanialszego.. uczucie, jakbym od nowa uczyła się życia… Wyszłam do domu. Mogłam …

22.12.2013

szpitalne fotki.. robiłam je po to, żeby wiedzieć co mam dookoła siebie.. bo widziałam tylko sufit..  Kolejna część odwiedzin.. i dobrych życzeń od znajomych.. Dawało mi to siłę, żeby próbować.. Podjęto decyzję o tym, że jutro mogę wyjść do domu ! Jeszcze tylko kontrolne usg.. żeby zobaczyć jak się Młody trzyma.. 🙂 Dał radę, dzielny …

21.12.2013

   pierwsze powypadkowe zdjęcie moja piękna rączka.. Zasnęłam nad ranem.. ciągle pisząc smsy do mojej siostry, jak bardzo ją przepraszam.. Pielęgniarka była w szoku, kiedy obudziła mnie rano.. a ja ŻYŁAM! Powiedziała, że to cud. Przewieziono mnie do sali. Przyszedł ordynator i wielu innych lekarzy.. Nie wiem co mówili, nie wiem zupełnie co robili.. Leżałam …

20.12.2013

Dzień.. który zapadnie mi w pamięci do końca życia. To właśnie dziś dostałam swoje drugie życie.. Szybka ucieczka od starego, wrzucenie pierwszych lepszych rzeczy do pożyczonego samochodu.. Zero zerknięcia w tył.. i jazda do domu, do rodziców, na święta. Droga była bardzo ciężka.. Daleka.. Byłyśmy już prawie na miejscu.. czułyśmy się jak w domu..Nagle zrobiło …