Miłość? Dziękuję, postoję.

Cud miód i niebieskie migdały - Ferrari

Dookoła mnóstwo ludzkich dramatów, rozwodów, rozstań i walki o dzieci. Kiedyś wydawało mi się, że jestem wyjątkiem. Wstydziłam się, że spotkały mnie takie przykre doświadczenia, z których społeczeństwo rozliczać mnie będzie przez długie lata. Bałam się spojrzeć w lustro z obawą, że zobaczę tam kogoś, kto nie zasługuje na szacunek i drugą szansę. I trzecią. I kolejne, jeśli znowu upadnę i zbłądzę wśród życiowych dróg absurdu. Nie wiedziałam nawet, jak bardzo się myliłam.

Słowo kocham rozbrzmiewa teraz w co drugim SMS-ie, komentarzu na fejsie, czy opisie do zdjęcia na Instagramie. Miłość wylewa się z każdej strony i w każdej możliwej formie. Dziś kocham Ciebie, jutro ją. Dziś wyznam Ci publicznie uczucia, jutro zmienię status na „wolny” tak, żeby to na pewno nie umknęło Twojej uwadze. Nastała era, w której kochać można każdego, za wszystko, zawsze, wszędzie. Bez ograniczeń. Jedna kobieta, dwie, trzy, cztery – przecież nikomu nikt nic nie obiecywał. Związki oparte na braku zaangażowania, okraszone ogromną ilością publicznego wyznawania uczuć i obwieszczania światu, że znalazłam/em tą jedyną/jedynego. Jutro będzie kolejny, ale kto by się tym przejmował?

Naprawdę nie mam nic do samej miłości, chwalenia się swoimi uczuciami w przemyślany sposób i kochaniu swojej drugiej połówki najbardziej na całym świecie. Też tak mam. Mimo upływu prawie 4 lat związku, 7 lat przyjaźni i 5 lat mojego zakochania – nadal mam te szaleńcze owady w brzuchu, ciarki na ramionach i gumy w kolanach. Mam ochotę mówić światu „mój Ci on”. Jednak wszystko z umiarem i w dobrym guście. Opowiadanie o swoich prywatnych sprawach na forum, publiczne obwieszczanie każdej kłótni i miliony zdjęć w intymnych sytuacjach – to zdecydowanie „zbyt wiele” jak na mój rozum.

Miłość - cud miód i niebieskie migdały

W sumie samo przeżywanie związku rodem z talk-show to jeszcze nic. Rozstania. Rozstania to jest dopiero prawdziwe pole do popisu. Dziś zapewniał mnie, jak bardzo mnie kocha – jutro powie to innej. Zmiana partnera/partnerki następuje w tej chwili szybciej, niż wypłata kasy z bankomatu. Serio. I w tym momencie ani wspólny kredyt, ani mieszkanie, ani tym bardziej DZIECKO nie są żadnym hamulcem do tego, żeby jednak pięć razy zastanowić się, czy ten skok w bok jest tego wart. Nie wnikam z jakich powodów ludzie się zdradzają. Powodów jest na pewno wiele i każdy, kto choć raz dopuścił się tego czynu powie, że „nie miał wyjścia”.

Rozumiem. Wszystko rozumiem. Tylko po co tak bardzo krzywdzić osoby, które jeszcze chwilę wcześniej były dla nas całym światem? Po co sprawiać tej drugiej połówce przykrość i oszukiwać ją. Kłamać. W tej chwili tak samo szybko można rozpocząć związek (portale randkowe, przypadkowe spotkanie w pubie, nieplanowana ciąża ze znajomym), jak i go zakończyć. Jednym sms-em, telefonem, zmianą statusu na Facebooku, czy… milczeniem. To straszne, jak (ponoć) wielka miłość może zamienić się w ciągu momentu w prawdziwą nienawiść.

Kiedyś bałam się, że społeczeństwo nigdy mi tego nie zapomni. Nigdy nie spojrzy na mnie jak na kogoś, kto naprawdę ciężką pracą własnych rąk doszedł do wielu sukcesów. Dziś wiem, że nie jestem wyjątkiem. Powoli próbuję sobie wytłumaczyć, że nie muszę już bać się i udawać, że ja to nie ja i to, co mnie spotkało dotyczy przecież innej osoby. Tak, popełniłam w życiu wiele błędów. Nie zawsze zachowywałam się tak, jak powinnam. Sama dałam wciągnąć się w publiczne rozgrywki, manipulacje i zabawy. Wstydziłam się swojej przeszłości i za wszelką cenę udawałam, że wszystko w moim życiu jest „normalne”.

Teraz wiem jedno. Jeśli miłość – to tylko naprawdę. Jeśli związek – to tylko na zawsze. Jeśli rodzina – to tylko ta szczęśliwa. Jeśli szacunek – to wzajemnie wobec siebie. Jeśli uczucia – to brak kłamstw i oszustw. Jeśli życiowe spełnienie – to tylko wtedy, kiedy będę szczera z bliskimi i z samą sobą…


I know this much it’s true,
When my world was dark and blue
I know the only one who’ll rescue me is you (…)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *